Majowe podsumowanie czytelnicze

W maju przeczytałam jedenaście książek, a dokładniej:

  1. Ayelet Waldman, Zła matka, [USA] [Non-F]
  2. Hanna Rosin, The End of Men and the Rise of Women [USA] [Non-F] 
  3. Emma Donoghue, The Woman Who Gave Birth to Rabbits [UK/C] [Stories]
  4. Louise Erdrich, The Last Report on the Miracles at Little No Horse [USA][NA]
  5. F. Scott Fitzgerald,  The Great Gatsby [USA]
  6. Cassandra Clare & Maureen Johnson, „The Runaway Queen” [USA] [YA]
  7. Libba Bray, The Diviners [USA] [YA] 
  8. Toni Morrison, Zula [USA]
  9. Stephanie Genz, Benjamin Brabon, Postfeminism: Cultural Text and Theories [UK/EU] [Non-F]
  10. Christina Hoff Sommers, Who Stole Feminism? How Women Betrayed Women [USA][Non-F] 
  11. Thomas King, Medicine River [C][NA]

Zarówno najdłuższe jak i najkrótsze były YA – respektywnie, The Diviners i „Runaway Queen”.

Na liście znajduje się jedno dłuższe opowiadanie osobno wydane, jeden zbiór opowiadań, cztery pozycje non-fiction (z których polecam wyłącznie Ayelet Waldman, której memoir już opisywałam wcześniej) oraz pięć powieści. Trzy książki nie-białych autorów – amerykańskiej rodzimej autorki, kanadyjskiego rodzimego autora i oczywiście Toni Morrison, a więc Afroamerykańska klasyka. Jedna powieść dla młodzieży (którą z perspektywy czasu coraz lepiej sobie przypominam), jedna pozycja należąca do starszego kanonu i zarazem odświeżana. Pozostałe dziesięć książek to nowe pozycje. (Muszę przyznać, że przy wszystkich swoich zaletach, goodreads ma jedną wadę – zniechęciło mnie do czytania już czytanych książek, bo lubię jak rosną mi statystyki, wstyd ale prawda.) Jedna książka po polsku (tłumaczenie), pozostałe po angielsku. Osiem amerykańskich (w tym dwie uber-amerykańskie wręcz), jedna niemiecko-brytyjska, jedna brytyjsko-kanadyjska, jedna kanadyjska.

Z powieści „dla dorosłych” tym razem bardzo mocna reprezentacja, bo i Sula,Medicine River,Gatsby podobały mi się ogromnie i wszystkie trzy mogę polecić. Z perspektywy miesiąca – najmniej w pamięci pozostała mi chyba jednak książka Erdrich.

Najgorsza była bez wątpienia książka Christiny Hoff Sommers, bo stanowiła wkurzone marudzenie kobiety przyznającej sobie prawo do dzielenia feministek na dobre („równościowe”) i złe („genderowe”) i pisząca straszne dyrdymały na temat tych ostatnich. To trochę tak, jakbym poszła na spotkanie PETA, podczas którego akurat ruch wymyślał kampanię porównującą zwierzęta do Afroamerykanek i na tej podstawie oceniła walkę o humanitarne traktowanie zwierząt na przestrzeni całego ruchu. To smutne, bo czasami nawet ma sens to, co Sommers pisze np. na temat przesadznych statystyk czy źle konstruowanych badań, ale przypisuje te wady wyłącznie jednej stronie (gdzie jestem przekonana, że są powszechne), a potem zbacza w dywagacje „czy naprawdę niechciana penetracja palcem to gwałt?” albo postuluje, by feministyczne college ostrzegały rodziców, że jak wyślą tam córki, to ich ukochane kwiatuszki stracą wiarę i, uwaga uwaga, zostaną lesbijkami. Całość podlana sosem pt. Stany Zjednoczone to lśniący kaganek postępu w prawach kobiet i krytyka pod ich adresem w tym względzie nie ma racji bytu. Jak to powiedział pewien poeta, dream on.

W maju zaczęłam i dalej czytam: książkę non-fiction o dziewczynach, obywatelstwie i kulturze (/kulturach) Anity Harris (za każdym razem usiłuję napisać „Anita Hill” i jest to in joke, którego nikt nie zrozumie… można ją wygooglować, mało radosny temat); Grantę, o czym już pisałam;  Susan Bordo, The Flight to ObjectivityTo Be Real (zbiór esejów o feminizmie pisanych przez „trzecią falę”, pod redakcją Rebecki Walker) oraz Life After Life Kate Atkinson – jestem dopiero na początku, ale podoba mi się jak na razie bardzo. Trochę przypomina Children’s Book  A. S. Byatt, bo też o rodzinie z dziećmi, początek dwudziestego wieku. Powieść niejako „eksperymentalna” brytyjskiej autorki kryminałów z wyższej półki. Wciąga 🙂

Plany na czerwiec: jak widać, sporo non-fiction mam rozgrzebanej i kolejna kupka stoi i na mnie zerka, ale chcę też poczytać zbiór opowiadań Munro (nie jeden z oryginalnych, bo już wszystkie za mną, zbiór wybranych opowiadań z różnych książek). No i może ta Bator? No i zapowiadają się ciekawe nowe książki: wychodzi Neil Gaiman The Ocean at the End of the Lane (mam mieszane odczucia, bo w międzyczasie [od ostatniej powieści] autor mnie parę razy zirytował, ale może książka znowu mnie oczaruje?), Kate Elliott z trzecim tomem Cold Magic (Cold Steel) (Cat!!! Andevai *____* REWOLUCJA! I do tego dinozaury-prawnicy) i Rose Under Fire Elizabeth Wein, czyli powieść YA o dziewczynkach, II wojnie i obozie koncentracyjnym. Poprzednia Elizabeth Wein była świetna (Code Name Verity, polecam!) więc mam też wielkie nadzieje 😉

No ale to wszystko będzie ograniczone czasem, którego ilość trudno mi naprzód określić. Jakiś na pewno znajdę.

Reklamy

Informacje o leseparatist

26 lat, nałogowa, entuzjastyczna i obsesyjna czytelniczka. To mój blog o czytaniu - eklektycznym i bezwstydnym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s