Tydzień leniwego czytania (wtorkowy wpis książkowy #10)

Niby jestem już na urlopie, ale robota papierkowa z pracy ściga mnie dalej. Więc czytanie dalej leniwe i mało ambitne. (Zawsze to jakaś wymówka :>)

Przeczytałam… tylko jedną książkę, Adulthood Rites Octavii Butler – drugi tom jej trylogii Xenogenesis. Butler to klasyka amerykańskiej science fiction, afrofuturyzmu i czego tam jeszcze. Czuć późne lata osiemdziesiąte, wciąż jeszcze groźba atomowa zamiast biologicznej, a styl dość specyficzny, ale do gustu przypada mi tematyka kontaktu z kosmitami reprezentującymi skrajną odmienność. No i alien sex. Pierwszy tom czytałam dawno temu i miałam dość mieszane uczucia, bo seks z kosmitami i postapokalipsa bardzo na tak, ale socjologiczne fragmenty „budowania społeczności” przypominały mi eksperymenty myślowe (a po robieniu korekty artykułu naukowego z eksperymentami myślowymi – mam uraz). (Serio, co to w ogóle jest EKSPERYMENT MYŚLOWY?)

Ale do rzeczy. Pierwszy tom opowiadał o Lilith, młodej Afroamerykance mającej za zadanie oswoić ludzkość (co z niej pozostało) z koniecznością współżycia z kosmitami (pun intended). Kosmici mają trzy płcie, mnóstwo macek i tendencję do krzyżowania się z napotkanymi gatunkami. Ludzie uwielbiają uprawiać z kosmitami seks, ale nienawidzą kosmitów za manipulacje genetyczne i psychologiczne (m.in. po seksie człowiek + człowiek + kosmita, para ludzi nie chce już uprawiać seksu tylko we dwoje, mają ).

Zaczyna to brzmieć dość pornograficzne, ale seks nie jest opisany voyeurystycznie, stanowi raczej narzędzie do pokazania ludzkiego lęku przed innością i zarazem ciekawości – i skomplikowanych relacji społecznych (i nie ma go aż tak dużo). Pierwszy tom jest niemniej jednak dość problematyczny pod kątem dużego nacisku na obecność gwałtu, nie zawsze chyba najlepiej fabularnie uzasadnionego.Obrazek

Drugi tom jest pod tym względem lepszy (choć gwałt jako skrót fabularny strikes again). Tym razem narratorem jest pierwszy syn-kosmita-zrodzony-z-ludzkiej-kobiety (Lilith właśnie), Akin, który ma silny kompleks mesjasza i podejmuje się misji zbawienia „ruchu oporu” – ludzi niechcących krzyżować się z kosmitami (i z tego powodu pozbawionymi płodności).

(A że mam czytać przypomniałam sobie w ogóle czytając So Long Been Dreaming, bo kilka opowiadań było wyraźnie zainspirowanych.)

Czytam… trzeci tom tej samej trylogii, Imago. Tym razem bohaterem jest pierwszy urodzony na Ziemi kosmita trzeciej płci, włóczący się po lasach i odkrywający siebie i uczący się używać swoich umiejętności (manipulacja genetyczna, leczenie). Brzmi nudniej, niż jest w rzeczywistości 😉

Druga książka, którą czytam – powoli i leniwie, oczywiście – to długo przeze mnie oczekiwany trzeci tom trylogii Spiritwalker Kate Elliott, Cold Steel. Byłam tak niecierpliwa, że aż kupiłam świeżo wydanego ebooka! Steampunk, romans, rewolucja. Niewolnictwo, Rzymianie, smoki, koty szablastozębne i wszystko to napisane zgrabnie, zabawnie i z polotem. Jak doczytam, będzie chyba obszerniejsza recenzja.

I ruszyłam bardzo dawno temu zaczętą pornografię Anne Rice, bo kiedyś wypadałoby skończyć. Czytam głównie z ciekawości (trochę przeskakując, bo ile można pisać o pęcherzach na tyłku? Najwyraźniej dużo).

W planach… stworzyłam sobie (odnowiłam?) wyzwanie 40 książek nie-białych autorów w ciągu roku. A niestety, w pierwszej połowie roku się zbytnio nie starałam, więc teraz mam trochę do nadrobienia – wychodzą mi cztery książki miesięcznie + dwie zaległe. Więc będę czytać dalej Toni Morrison, a w perspektywie Rebecca Walker, Nalo Hopkinson, Thomas King i może jakaś bell hooks. A jak wróci mi ochota na ambitną literaturę, to wreszcie nadrobię zaległości w postaci najsłynniejszej powieści Zory Neale Hurston, Their Eyes Were Watching God.

A jutro (dziś?) w piątek ukazuje się najnowsza powieść Anety Jadowskiej! Na goodreads wiszą moje (skądinąd w dużej mierze krytyczne) recenzje jej powieści poprzednich, ale przy całym moim malkontenctwie – czekam z niecierpliwością na wydanie ebookowe, które zakupię niechybnie.

Reklamy

Informacje o leseparatist

26 lat, nałogowa, entuzjastyczna i obsesyjna czytelniczka. To mój blog o czytaniu - eklektycznym i bezwstydnym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Tydzień leniwego czytania (wtorkowy wpis książkowy #10)

  1. Girl pisze:

    Spiritwalkeeeeeeer.

    Czytaj czytaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s