myszy i ludzie, czyli ambitne plany – wpis o Margo Lanagan

Miałam zamiar w tym tygodniu wrzucić wpis o Cold Steel i/lub o Iwonie Chmielewskiej, ale świat pokrzyżował mi plany – zepsuty laptop uniemożliwił wrzucanie zdjęć z komórki, a zaległa praca zabrała więcej czasu, niż to planowałam. Ale za to zainspirowała mnie do zupełnie innego wpisu – o książkach Margo Lanagan.

Tender Morsels

Pierwszy raz usłyszałam o Lanagan z okazji kontrowersji wokół listy 100 powieści YA dla feministycznej czytelniczki Bitch Media. Powieść Lanagan Tender Morsels znalazła się na liście w jej pierwszym wydaniu, po czym po protestach (lub proteście?) została z niej usunięta. Jako uzasadnienie podano niewłaściwe potraktowanie tematyki gwałtu. Po lekturze argumentów obu stron, byłam tak ciekawa powieści, że przeczytałam ją prawie natychmiast. Od tego czasu trzy książki Lanagan kupiłam na papierze, kolejne cztery przeczytałam w ebookach i noszę się z zamiarem nabycia najnowszego zbioru opowiadań. Jak więc łatwo się domyślić, Tender Morsels mi się podobało (a zarzuty uważam za skądinąd absurdalne – bo książka jest o tym, jak zły jest gwałt i jakie są jego skutki). Zresztą autorka najlepiej odpowiada na zarzuty, tyle że jej odpowiedź jest mocno spoilerowa.

Ale po kolei. Lanagan to australijska pisarka „YA”, ale wyjątkowo trudna do jednoznacznego sklasyfikowania. Czytając Westerfelda, Larbalestier czy nawet najnowszą Libbę Bray widzę sens tej nalepki, ale w przypadku Lanagan – a zwłaszcza najnowszej – to określenie nie tyle wydaje mi się krzywdzące, bo pisać dla młodzieży to nic gorszego, niż pisać dla dorosłych – po prostu nie pasuje. Już prędzej „crossover fiction”, bo to właśnie takie książki, które są pomiędzy. Tak czy owak – książka nadaje się dla młodzieży (dojrzałej), a dorosłego (czy młodzież) z niechęcią do „młodzieżowych” książek nie powinna niczym „niedojrzałym” zrazić.

Z moich notatek z lektury wyłania się bardziej negatywny obraz Tender Morsels niż teraz pamiętam (stylizacja bardzo umiejętna, ale dla czytelnika może być męcząca; problemy z manichejską alegorią i.e. zło i kolor [skóry]), więc polecę raczej opowiadania – zwłaszcza szeroko nagradzane zbiory Black Juice i Red Spikes – oraz powieść The Brides of Rollrock Island.

Opowiadania Margo Lanagan są mroczne i sensualne, zwłaszcza jak na „YA” 😉 Nie jest to może barokowo-perwersyjna Angela Carter, ale porównania mogą się nasuwać. Lanagan pisze kilka „typów” opowiadań – są retellingi baśni / historii, są postmodernistyczne monarchistyczne historie o księżniczkach (które np. zachodzą w ciążę z jednorożcem), są opowiadania zwyczajnie „dziwne” i z dziwnych punktów widzenia (owadów na przykład). Lanagan potrafiła zająć 3 z 5/6 nominacji do Australijskich nagród literackich w dziedzinie fikcji spekulatywnej i nie bez powodu – może nie każde jej opowiadania do mnie trafiło, ale i tak są kolekcjami (czasami bardzo trudnych w odbiorze) klejnotów. I są opowiadania, które nie pasują do wymienionych powyżej kategorii i po prostu są świetne.

Sea HeartsAle nawet mimo mojej miłości do krótkich form, do tej pory największe wrażenie bez wątpienia zrobiły na mnie The Brides of Rollrock Island (aka Sea Hearts). Misternie skonstruowana powieść, złożona z rozdziałów toczących się na przestrzeni wielu dekad i z punktów widzenia przeróżnych postaci – opowiada o tytułowej wysepce, na której wiedźma sprowadza mężczyznom focze żony – a mając do wyboru zwykłą kobietę, z jej fochami i humorami, oraz zapatrzoną w męża łagodną piękność… rybacy wybierają tę drugą. Nie do końca z własnej woli, bo miłosne zaklęcie działa w obie strony – ale też nie wydają się specjalnie protestować. Stopniowo wyspa wyludnia się – zostają na niej tylko rybacy i ich focze żony oraz synowie tych par. No i wiedźma. Co dzieje się z córkami… może nie zdradzę.

Powieść łatwo zinterpretować feministycznie, ale przesłanie ujęte jest w sposób subtelny i zgrabny. Czy miłość jest ważniejsza niż wolność? Czy można kochać (nie) będąc zniewolonym? Czyją stronę powinny wziąć w takiej sytuacji dzieci – rodzinnego spokoju czy prawa rodzica do szczęścia? Czy krzywda może usprawiedliwić czynione w zemście zło? Aspekt seksualny pomieszany jest z wyzyskiem ekonomicznym, historie rodziców i dziadków odbijają się na życiu dzieci i wnuków. I nic dziwnego, skoro nie ma jednego bohatera czy bohaterki – ta powieść to historia wspólnoty.

A teraz idę zastanawiać się, czy kupić ebooka najnowszego zbioru opowiadań 🙂

Reklamy

Informacje o leseparatist

26 lat, nałogowa, entuzjastyczna i obsesyjna czytelniczka. To mój blog o czytaniu - eklektycznym i bezwstydnym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „myszy i ludzie, czyli ambitne plany – wpis o Margo Lanagan

  1. Girl pisze:

    Mysle, ze ebooka moze byc warto, chyba, ze czekamy az sie pojawi na tanich ksiazkach?

    Tender Morsels mnie jakos nie zachecilo (wciaz) do przeczytania, ale Brides… naprawde swietne.

    • leseparatist pisze:

      To jest skrajnie chyba indie press, więc może się nie pojawić :/ mały nakład i więcej ebooków niż paperbacków, I’d say. Więc chyba jesteśmy skazane na ebooka.

      No ale mamy opowiadania, których nie czytałaś 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s