Luty 2014 w pigułce

Podsumowanie miesięczne

W lutym przeczytałam 14 książek (ładnie), 3069 stron (w sam raz). W tym:
1 opowiadanie
2 novelle
1 komiks
3 non-fiction
2 zbiory opowiadań
4 romansidła (Courtney Milan)
2 książki YA/”New Adult”
1 science-fiction (space opera wręcz), 1 fantasy, 1 steampunk.

Poniżej: pełna lista

12. Zadie Smith, „Moonlit Landscape with Bridge”
13. Ann Leckie, Ancillary Justice
14. Courtney Milan, Unlocked
15. Marjane Satrapi, Persepolis vol. 3-4
16. Barbara Ehrenreich, Bright-Sided. How the Relentless Promotion of Positive Thinking Has Undermined America
17. Courtney Milan, The Governess Affair (Brothers Sinister #0.5)
18. Courtney Milan, The Duchess War (Brothers Sinister #1)
19. Elizabeth C. Dunn, Prywatyzując Polskę. O bobofrutach, wielkim biznesie i restrukturyzacji pracy
20. Anna Czerwińska et al. (red) Kobiety na zielonej wyspie. Kryzys w Polsce z perspektywy gender
21. Zadie Smith (red.) The Book of Other People
22. Courtney Milan, The Heiress Effect
23. Alice Walker, In Love & Trouble: Stories of Black Women
24. Gail Carriger, Etiquette and Espionage
25. Sarah McCarry, All Our Pretty Songs

Ulubione:

Courtney Milan, The Governess Affair. Przeurocze, udane i pomysłowe. Pisałam już o tym w poprzednim wpisie.

Ann Leckie, Ancillary Justice. Bardzo wciągająca space opera, chociaż proporcje między różnymi wątkami mogłyby być lepsze. Jak wyjdzie drugi tom, to pewnie przeczytam.

Marjane Satrapi, Persepolis. To była najlepsza książka miesiąca, po prostu 😉

Sarah McCarry, All Our Pretty Songs. New Adult/Young Adult, mitologia i grunge. Nie do końca jestem chyba „targetem”, ale trafiło do mnie bardzo pewnym siebie stylem i głosem narratorki.

Zadie Smith, The Book of Other People. Bardzo dobry zbiór opowiadań, zdecydowana przewaga udanych nad nieudanymi, też już się rozpisywałam.

Nietrafione

W zasadzie tylko Gail Carriger mnie w tym miesiącu zawiodła, bo taka nijaka była. Poprawna, ale bez polotu, niewciągająca, pozostawiająca zupełny brak wrażenia. A myślałam, że będzie… rozrywkowa. Bezpretensjonalnie fajna. Ale to najwyraźniej trzeba było więcej Milan 😉

Poza tym zrobiłam drugi raz trójkę e-pik i – moim szczęściem – całe to wyzwanie natychmiast szlag trafił i zostało zawieszone 😉 Więc pozostaje mi bingo (dalej nie wiem, skąd wziąć książkę YA dziejącą się w Paryżu, na którą miałabym jakąkolwiek ochotę).

Podsumowując

Luty można chyba uznać za sukces. Były książki non-fiction, była gatunkowa rozmaitość, było coś po polsku, było coś spoza brytyjsko-amerykańskiego mainstreamu, było coś ambitnego i literackiego (choć mogło być więcej), było coś rozrywkowego i fajnego, było poznanie nowych autorów. Chętnie bym to w marcu powtórzyła, być może tylko z większą dawką literatury literackiej – Helen Oyeyemi nowa wyszła, więc będzie co czytać.

Reklamy

Informacje o leseparatist

26 lat, nałogowa, entuzjastyczna i obsesyjna czytelniczka. To mój blog o czytaniu - eklektycznym i bezwstydnym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s