Wpis zaległy z polskimi truskawkami

Ponieważ Żona obiecała też recenzować książki, które czyta w ramach 52/52, a potem się z recenzją spóźniła, tym razem wrzucam jej przemyślenia osobno. To książka w ramach 5/52, kiedy to miałyśmy przeczytać książki mające mniej niż rok i przypadkiem obie trafiłyśmy na książki polskie, i obie na „rodzinę” w tytule. („Przypadkiem”…)


 
21953207Zapach truskawek. Rodzinne opowieści to książka Anny Włodarczyk, autorki bloga kulinarnego strawberries from Poland (jak ktoś chce, można łatwo wyszukać; przyp. leseparatist). W momencie kupienia niemal świeżo spod ebookowej lady – zdaje się, że było kilka dni od premiery. Przeczytałam najpierw darmowy fragment i wydawało się ok… ale niestety, całość zawiodła. Książka pomyślana jest tak, że składa się z czterech części – pór roku, a w każdej z nich jest po kilkanaście „opowieści”-felietonów. Każda opowieść kończy się przepisem.

Teksty są trochę o rodzinie (ale niestety nie składają się w jakąś konkretną całość – przypadkowa wycieczka, przypadkowe wakacje, rodzinne przygotowania do Bożego Narodzenia, trudno powiedzieć, żeby czytelniczka miała okazję jakoś bliżej rodzinę autorki poznać), trochę o gotowaniu jako takim, trochę o pasji autorki do różnych książek kucharskich (w tym mamy fragmenty kilkudziesięcioletnich książek kucharskich, czy przepisy z okresu PRL-u), trochę lajfstajlowo, a trochę… hm… refleksyjnie o rzeczywistości. I te ostatnie wątki pogrążają dla mnie książkę, gdyż autorka płynnie przechodzi od „siedzę na tarasie i jem śniadanie” do „ach jakież to polskie morze okropne w sezonie, kiedy plaże zaścielają tłumy karczków i różowych panienek, a miejscowości nadmorskie jarzą się od tandety i solariów, na szczęście JA jeżdżę nad morze po sezonie i jest cudownie (pomimo że gdzieniegdzie widać wciąż błękitną poświatę telewizora, fuj)”. Parafraza, ale dość dokładna.

Część przepisów kulinarnych całkiem ciekawa, ale opis najlepszego przywracającego do zdrowia rosołu na połówce cebulki, połówce małego selera, dwóch marcheweczkach i jednej pietruszce (+przyprawy, głównie pieprz, i kura) trochę mnie zbił z nóg. (Prawdziwy rosół zawiera dużo warzyw w wywarze i pora, no doprawdy; przyp. leseparatist.) Trochę też nie do końca fajne, że niektóre pomysły kulinarne (i nie tylko) pojawiają się po kilka razy (i wydaje mi się, że nie jest to do końca zamierzone).

Ogólnie – niestety zawód, miałam nadzieję na przyjemne czytadełko na Wielkanoc, a męczyłam się jeszcze kilka kolejnych dni.

Reklamy

Informacje o leseparatist

26 lat, nałogowa, entuzjastyczna i obsesyjna czytelniczka. To mój blog o czytaniu - eklektycznym i bezwstydnym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Wpis zaległy z polskimi truskawkami

  1. Bombeletta pisze:

    Uwielbiam książki kucharskie i opowieści z jedzeniem w tle (+ przepisy oczywiście), ale ta jakoś do mnie nie przemawia (ale polecam np. „Zupę z granatów” i jej kontynuację Marshy Mehran) 🙂 W ogóle zauważyłam, że ostatnio sporo osób wyciąga jakieś rodzinne historie kuchenne, dodaje przepisy (w tym takie, które w ogóle wydają się być nieadekwatne już na pierwszy rzut oka), dobierają uroczą okładkę i próbuja sprzedać jako rewelację. Szkoda :/

    • leseparatist pisze:

      Ja jestem oburzona tym rosołem nawet nie czytając książki! Odkąd zaczęłyśmy robić rosół z Żoną, stałam się wielką fanką (a odkąd zaczęłyśmy dodawać imbiru i robić wegański rosół, to fanatyczką – bez kury smakuje mi bardziej, choć trzeba mocno doprawiać) – i wizja takich skromnych warzywek mnie przygnębia, zwłaszcza, że przepis je przewidywał w dużym garnku pływające… 😦

      • Bombeletta pisze:

        Biedne, samotne warzywa – zupełnie bez sensu. Po prostu przepis oszukany. Jak wiesz bez mięska się nie obędę, ale uwielbiam doprawiać jedzenie wszelkimi różnymi cudami – imbir i kurkuma to mięsna podstawa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s