Kontrowersyjna książka – 16/52

O przeczytaniu tej książki myślałam już jakiś czas, odkąd przez Polskę przetoczyła się genderowa pseudo-debata (bo głośno krzyczących o czymś, na czym się nie znają, księży i ich krewnych i znajomych trudno mi uznać za stronę w debacie). Ale etatowi krytycy feminizmu i pochodnych ze swoich wygodnych foteli przed ekranami radośnie linkowali do filmów, co to niby obalają gender i pokazują prawdę objawioną odwiecznych i stałych różnic między płciami. Fakty są zaś takie, że wystarczy otwarty umysł i jako-taka znajomość historii / socjologii / antropologii, by podważyć te ich mądrości – bo różnice w sposobie myślenia o właściwych dla kobiet / mężczyzn zajęciach są historycznie oraz między-kulturowo dużo bardziej odmienne, niż różnice między zajęciami i formami ekspresji kobiet i mężczyzn. Tak czy owak jednak z wielką ciekawością zasiadłam do lektury Cordelii Fine i jej Delusions of Gender: How Our Minds, Society, and Neurosexism Create Difference, co można by przetłumaczyć jako „Złudzenia płci społeczno-kulturowej: Jak nasze umysły, społeczeństwo i neuroseksizm tworzą różnicę”.

8031168Delusions of Gender napisane jest przyjaznym, konwersacyjnym tonem, zarazem pełne jednak jest odniesień do badań, meta-analiz i eksperymentów. Cordelia Fine pokazuje, jak wiele z badań przytaczanych przez zwolenników twardej różnicy „sprzętowej”, że tak żartobliwie przetłumaczę oryginalne „hardwired” było obalonych, błędnych, źle (a przynajmniej bardzo wątpliwie) zaprojektowanych, przeprowadzonych i zinterpretowanych. Cordelia Fine rozkłada na drobne te badania i pokazuje alternatywne, które różnic nie wykazały. Każdy rozdział poprzedza cytatem-anegdotą z historii nauki, gdy sto, kilkadziesiąt lat temu autorytety zadecydowały, że różnica między płciami wynika z X, albo polega na Y – i od dawna wiemy już, że to bzdura. Sugeruje, że dzisiejszych zdeklarowanych specjalistów od różnic czeka podobna obsolencja.

Więc jakie są te dowody i argumenty? Nie będę spoilerować całości, ale podam wyjątki. Zwolennicy różnic doszukują się na przykład innej struktury mózgu u (większości) mężczyzn i (większości) kobiet (choć i ta inne struktura jest poddawana dyspucie). Fine odpowiada, że ta różnica zachodzi dopiero w mózgu po osiągnięciu pewnego wieku – noworodki nie mają mózgów zróżnicowanych. Dodaje, że nie istnieją w zasadzie przesłanki by tak po prostu uznać, że te różnice w strukturze przekładają się na różnice w efektach pracy mózgu – można wręcz uznać, że różnymi sposobami (o ile w ogóle te różnice się na coś przekładają) mózg osiąga te same rezultaty.

Największe wrażenie zrobiły na mnie jednak badania psychologiczne pokazujące, jak stereotypy płciowe wywierają wpływ na wyniki testów. Osoba świadoma tego, że stereotypowo oczekuje się od niej bądź niego gorszego wyniku statystycznie pisze o kilka procent słabiej, zwłaszcza, gdy ma świadomość, że test jest uważany za trudny w ogóle. Sygnalizowanie, że „dziewczyny nie radzą sobie z matematyką” obniża ich wyniki z matematyki. Ale w sytuacji, gdy społecznie przesiąknięci jesteśmy wiedzą o takim stereotypie, nauczyciel(ka) czy inni uczniowie nie muszą już zasygnalizować tego wprost. Wystarczy jakiekolwiek przypomnienie – wystarczy zadanie uwypuklające płeć, albo metryczka na teście, na której się swoją płeć zaznacza.

Ponura to pod wieloma względami lektura, ale fascynująca i wciągająca, i napisana przystępnie i ciekawie. Tłumaczenie na polski byłoby całkiem na czasie!

(Żona przeczytała w ramach kontrowersji… wywiad-rzekę z Nergalem, jakiś gratis do czegoś. Mówi, że nie było złe, ale nie ma głębszych przemyśleń. No i w sumie się nie dziwię ;D)

Reklamy

Informacje o leseparatist

26 lat, nałogowa, entuzjastyczna i obsesyjna czytelniczka. To mój blog o czytaniu - eklektycznym i bezwstydnym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Kontrowersyjna książka – 16/52

  1. Bombeletta pisze:

    Ale jak to, że wywiad z Nergalem bez przemyśleń? 😀
    Podoba mi się „Delusions of gender”. To ten rodzaj lektury, którą chętnie pożarłybyśmy z mamą na spółkę. Pomyślę i chyba kiedyś zakupię. Przeraża mnie ta wizja, w której kobieta z założenia jest gorsza od mężczyzny, bo tak ktoś kiedyś powiedział, a świat lubi karmić się kretynizmami. Przeraża mnie, że płeć może przesądzać o czymkolwiek. A najbardziej przeraża mnie to, że dla wielu osób to jest właśnie normalne myślenie. Przyjęcie do wiadomości, że tak jest i już, skazując innych na bycie gorszym przez własną bezmyślność.

    • leseparatist pisze:

      No ja też nie wiem, jak tak można bez przemyśleń, ale Żona odmówiła zeznań.

      Polecam, daje do myślenia i długo nie da się zapomnieć o informacjach z niej. Byłam teraz właśnie w empiku i zobaczyłam zeszyty szkolne (!) z retro-pornografią i od razu mi się skojarzyło – bo to jest właśnie taki dobry przykład subtelnej głupoty, która uruchomi w mózgu uczennic „zagrożenie stereotypem” i może mieć wpływ na ich samoocenę i wyniki. Szkoła jest trochę przerażająca pod tym względem… a potem wcale nie jest dużo lepiej.

      • Bombeletta pisze:

        Najbardziej przerażający jest okres gimnazjum. W liceum przychodzi taki moment samoświadomości, ale w gimnazjum to jest tragedia. Dzieciaki nie wiedzą jeszcze nic, hormony buzują, a wokół dokarmiani się właśnie takimi obrazkami jak piszesz. To wchodzi i zostaje w środku, a potem takie ograniczone młode kobiety wychodzą, które nie znają nawet do końca swoich praw (w sensie praw człowieka) i mężczyźni, którzy nawet jakby chcieli zrozumieć równouprawnienie, to nie mają szansy, bo wbudowane wzorce już zostały z nimi na zawsze.
        Będę musiała zakupić 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s